hej! dawno mnie tu nie było. przepraszam Was za to bardzo!
dzisiaj chciałabym poruszyć temat piercingu. niektórzy uważają to za beznadzieje a inni za świetny pomysł wyraźnienia siebie. ja należę do tych drugich. jest bardzo dużo rodzajów przekłuć. lecz piercing nie jest taki prosty jak by sie wydawało. dużo przekłuć jest bardzo bolesne, jak np. język czy przekłucie skrzydełka nosa. ale są też te miej bolesne, jak np. smayl czy anti. nie powinno robić sobie kolczyków samemu gdyż można coś źle przekłuć lub cofnąć rękę pod wpływem bólu. nie wypałem jest też robienie sobie kolczyków w szkolnej toalecie (ja niestety tak robiłam). do piercingu można też użyć znieczuleń, lecz powinniście wiedzieć że piercer nie jest lekarzem i nie jest upoważniony do użycia znieczulenia, no chyba że używa spreju zamrażającego. według mnie nie warto używać znieczulenia ponieważ przekłucie trwa tylko sekunde i nie jest to ból nie do wytrzymania. trzeba też pamętać o tym że o przekłucie trzeba odpowiednio dbać. jeżeli będziecie zaniedbywać przekłucie to może wdać sie zakażenie.
to chyba na tyle w temacie piercingu :)
moimi ulubionymi przekłuciami są:
smayl (którego mam)
kolczyk w pępku
septum
a Wy macie jakieś ulubione przekłucia? macie jakieś kolczyki? co sądzicie o piercingu?
piszcie w komentarzach :)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz